Klub walki to nie futbol w telewizji. Nie oglądasz bandy nieznanych facetow, rzucających się na siebie gdzieś na końcu świata, na żywo przez satelitę z dwuminutowym opoźnieniem, z reklamami wciskającymi ci co dziesięć minut piwo i z przerwą na identyfikację stacji. Jak się raz było w klubie walki, to oglądanie futbolu w telewizji jest jak oglądanie pornografii zamiast kochania się ze wspaniałą dziewczyną.
Książka ma 235 stron(y).
Data pierwszego wydania: 01.08.1996
Data pierwszego wydania w Polsce: 01.01.2001
Tłumacz: Lech Jęczmyk