Orliński pisze o Disneylandzie, ktorego - cytując Jeana Baudrillarda - „jawna nierzeczywistość ma odwrocić uwagę od skrywanej nierzeczywistości pobliskiego Los Angeles", o Missisipi, gdzie dzieje się akcja słynnego filmu Alana Parkera i o przedstawionym tam mieście, ktorego burmistrz, o ironio, jest teraz „czarny jak głos Louisa Armstronga", o Las Vegas z sylwetką Gor Źrodlanych na horyzoncie i pustynią za rogatkami, Dolinie Krzemowej, Nowej Anglii... Sięga do dziecięcych marzeń o piciu whisky w saloonie na Dzikim Zachodzie i nostalgii za Route 66. Wreszcie skupia się na Ameryce spiskow, konspiracji, szalonych teorii i wiecznego braku rozstrzygającego dowodu na cokolwiek, Ameryce, „co do ktorej nie mamy do końca pewności, czy istnieje, bo wszystko tu jest tak bardzo tajne, że choćby przyszło tysiąc komisji kongresowych i każda z nich powołała tysiąc świadkow - to w efekcie tylko będziemy mieli kolejne sekrety dotyczące sekretności sekretow". Jest ciągle w drodze, od wybrzeża do wybrzeża, od jazzu do hip-hopu, od fikcji do rzeczywistości (i vice versa).
Książka ma 288 stron(y).
Data pierwszego wydania w Polsce: 01.04.2010